DW
 
Polski Deutsch

Jesteś niezalogowany
NOWE KONTO



ä ß ö ü ą ę ś ć ł ń ó ż ź

Nie znaleziono żadnego obiektu
Szukaj Wyczyść

 
 
 
 
Józef Domański, O NAZWIE WROCŁAWIA
Autor: Administrator°, Data dodania: 2007-11-26 12:21:45, Aktualizacja: 2016-03-25 21:38:23, Odsłon: 4759

diag: Mam nadzieję, że tezy w nim zawarte są nadal aktualne. Ponadto artykuł wyjaśnia "mówiąc żartobliwie" w jaki sposób doszło do powstania nazwy tego portalu

przesłał diag

- Józef Domański - O nazwie Wrocławia cz.I

Artykuł ukazał się w Kalendarzu Wrocławskim z 1983 r. Mam nadzieję, że tezy w nim zawarte są nadal aktualne. Ponad to artykuł wyjaśnia - mówiąc żartobliwie - w jaki sposób doszło do powstania nazwy tego portalu.

Nazwy miejscowe, będące określeniami wsi i przysiółków, miast i ich części, od dawna budziły zainteresowanie. Tu i ówdzie próbowano nawet objaśnić ich znaczenie, ale zwykle czyniono to w sposób fantastyczny. Oto np. nazwa Warszawy miała powstać od zawołania "warz Ewo!", bo w ten sposób flisacy na Wiśle zwracali się do pewnej kobiety imieniem Ewa, gotującej im posiłki. Określenie miasta Trzebnicy wywodziło się rzekomo z odpowiedzi księżnej Jadwigi "trzeba nic" tzn. "nic nie trzeba", udzielonej na zapytanie księcia Henryka Brodatego, czego jeszcze potrzebuje miejscowy klasztor, który niedawno został założony. Odpowiedź ta nie była wprawdzie poprawna, ale tłumaczono to słabym opanowaniem polszczyzny przez księżnę będącą niemieckiego pochodzenia. Mamy tu do czynienia z tzw. etymologią ludową. Etymologie tego rodzaju nie mają racjonalnego uzasadnienia i polegają na przypadkowym skojarzeniu nazwy lub jej części z pewnymi wyrazami. Dopiero w drugiej połowie XIX wieku rozwija się nauka, zwana toponomastyką, która zajmuje się nazwami miejscowości. Ma ona przedstawicieli w różnych krajach, więc nic dziwnego, że czyni coraz większe postępy. Dodać należy, że rozwija się na styku różnych nauk. Szanujący się toponomasta musi bowiem korzystać z dorobku językoznawstwa, historii, geografii, a nawet archeologii. W przeciwnym wypadku jego objaśnienia mogą sprowadzić czytelnika na manowce. Wiek poszczególnych nazw miejscowych jest różny. Niektóre z nich powstały przed kilkudziesięciu laty, jak np. Nowa Huta pod Krakowem, i Stalowa Wola koło Mielca. Inne określenia, jak np. Gniezno, Kraków, Poznań, liczą ponad tysiąc lat. Natomiast nazwy pewnych rzek i gór towarzyszą ludzkości co najmniej od kilku tysiącleci. Początkowo nazwy miejscowe miały konkretne znaczenie, zrozumiałe dla ogółu ich użytkowników. Z biegiem czasu stały się jednak symbolicznymi określeniami osad, a ich pierwotny sens uległ zapomnieniu. Nazwy miejscowe skostniały pod względem formy i znaczenia. Wyrazy, stanowiące podstawę nazwy, często wychodziły z obiegu językowego. Zdarzało się niekiedy, że i same nazwy wskutek częstego używania zmieniały się, co jeszcze bardziej zacierało ich dawne znaczenie. Dopiero badania historyczne i historyczno-językowe, uwzględniające również stosunki, jakie panowały w innych językach, pozwalają na ustalenie pierwotnego brzmienia danej nazwy, jej znaczenia i ewentualnego przebiegu zmian formalnych. W ten sposób musimy też postępować, aby objaśnić nazwę stolicy Dolnego Śląska - Wrocławia. Jak wynika z badań archeologicznych, pierwotnie osada ta leżała na Ostrowie Tumskim, który dawniej, jak sama nazwa wskazuje, był wyspą. Nie jest jednak wykluczone, że miejscowość istniała już wcześniej na innym miejscu i dopiero później została przeniesiona na Ostrów Tumski. Natomiast jej pierwszy zapis historyczny pochodzi z roku tysięcznego. W tym czasie na synodzie w Gnieźnie, w obecności późniejszego króla polskiego, Bolesława Chrobrego, cesarza Ottona III i przedstawicieli papieża, utworzono arcybiskupstwo gnieźnieńskie, któremu, oprócz biskupstw w Krakowie i Kołobrzegu, podlegał Jan, biskup wrocławski. Ówczesny łaciński tekst dokumentu wymienia nazwę naszego miasta w zlatynizowanej formie przymiotnikowej - Johannem Wrotizlaensem. Kilkanaście lat później w niemieckiej kronice Thietmara zapisano Wrocław jako Wortizlava, a w dokumencie z 1133 r. występuje on w postaci Vuartizlau. Z tych przekazów historycznych można wnioskować, że dzisiejsza stolica Dolnego Śląska zwała się początkowo po polsku Wrocisław. Zapis kronikarski Thietmara uległ częściowo zniekształceniu pod wpływem języka niemieckiego, a być może i łaciny. Dlatego mamy w nim przestawioną grupę -or- zamiast prawidłowego -ro-, utrwalonego w przekazie źródłowym z 1000 r. Natomiast występująca w końcu zapisanej nazwy samogłoska -a jest może latynizmem, lub stanowi odbicie polskiej formy drugiego przypadku. Cudzoziemiec, słysząc niegdyś takie polskie wyrażenia, jak do Wrocisławia, z Wrocisławia i nie mając pojęcia o polskiej odmianie rzeczowników, mógł potraktować postać Wrocisławia jako właściwą formę nazwy. Na uwagę zasługuje też grupa -ti- w zapisie nazwy. Prawdopodobnie odbija ona ówczesną wymowę polskiego -ci-, które niegdyś brzmiało jak -ti-, co jeszcze dziś występuje w języku czeskim i rosyjskim, o czym świadczą chociażby takie słowa, jak czeskie vrátit i rosyjskie worotit, będące odpowiednikiem polskiego wrócić. Gdy już ustaliliśmy, że pierwotnie nasze miasto zwało się Wrocisław, nasuwa się z kolei pytanie, jak powstała ta nazwa. Otóż kojarzy się ona ze staropolskim imieniem Wrocisław, które zapisano np. w dokumencie z 1223 r. Jest to forma złożona z dwu części. Pierwsza z nich wroci- jest tematem staropolskiego czasownika wrocici, tj. wrócić, a druga stanowi rdzeń również staropolskiego słowa sławić. Imię to występowało nie tylko w języku staropolskim. Jego odpowiednikiem był Wartislaw w języku połabskim, Vratislav w czeszczyźnie i Worotislaw w języku rosyjskim. Oba człony tego imienia służyły też do tworzenia innych nazw osobowych. W staropolszczyźnie obok Wrocisława mieliśmy Wrocimira i Wrociżyra. W języku staroczeskim człon wrati- wchodził ponadto w skład imion Vratibor, Vrativoj, Vratimir. Przy pomocy członu sław- tworzono również takie imiona staropolskie, jak Bolesław, Bronisław, Chociesław, Dobrosław, Wodzisław, Lutosław itp. Ponadto człon ten występował w pierwszej części imion złożonych jak np. Sławobor, Sławomir, Sławosław. Złożone imiona słowiańskie mają odpowiedniki w językach indoeuropejskich. Liczą sobie więc co najmniej parę tysięcy lat. Trudno nam dziś stwierdzić, jakie było ich początkowe znaczenie. Prawdopodobnie stanowiły pewną formę życzeń, które rodzice wyrażali pod adresem swych potomków. Na pierwszy rzut oka nie widać różnicy między miejscową a osobową nazwą Wrocisław, gdy wymieniamy je w mianowniku. Opozycja wystąpi dopiero w innych przypadkach. Używając dopełniacza powiedzielibyśmy o mieście np. mury Wrocisławia, a o osobniku - np. koń Wrocisława. Jak z tego wynika, końcowe, czyli wygłosowe -w było miękkie w nazwie miejscowej, a twarde w nazwie osobowej. To przeciwstawienie zaznaczało się niegdyś nawet w mianowniku obu form. Dopiero później miękkie -w wygłosowe stało się twarde w wymowie polskiej.

Podobieństwo nazwy miejscowej do imienia wskazuje, że istniał między nimi jakiś związek. Nasuwa się przypuszczenie, że jedna nazwa wywodzi się z drugiej. Ale która? Zagadkowa wydaje się także miękka wymowa wygłosowego -w w nazwie miejscowej i jego twardość w imieniu. Wyjaśnienie tych kwestii znajdziemy w tekstach staroruskich i staro-cerkiewno-słowiańskich. Oto w dokumencie księcia ruskiego Mścisława i jego syna Wsiewołoda, wystawionym około 1130 roku, spotykamy wyrażenie azъ Mьstislavъ Volodimirь synъ, co znaczy ja Mścisław syn Włodzimira. W źródle 1052 r. czytamy: Volodimerъ synъ Jaroslavlь (=Włodzimier syn Jarosława). Na uwagę zasługują tu zwłaszcza takie pary wyrażeń staroruskich, jak np. Stoslavъ synъ Jaroslavovъ (= Stosław syn Jarosława) i Stoslavъ synъ Jaroslavlъ (=Stosław syn Jarosława).
Tego rodzaju formy językowe spotykamy również w tekstach staro-cerkiewno-słowiańskich. W zabytkach staropolskich już nie występują, bo wyszły z użycia, zanim je utrwalono w piśmie. Były to tzw. przymiotniki dzierżawcze, czyli przynależnościowe. Tworzono je od imion własnych i pospolitych przy pomocy prastarego przyrostka -j-, który miał różne końcówki zależne od rodzaju, przypadku i liczby określanego rzeczownika. Przymiotniki te odmieniały się według tzw. deklinacji niezłożonej, czyli podobnie jak rzeczowniki. Ściśle biorąc przyrostek -j- nie zachował się nawet w najstarszych zabytkach słowiańskich. Pozostawił po sobie tylko ślad w postaci tzw. kontynuantów, tj. miękkich spółgłosek wygłosowych, które przybierały różną formę w poszczególnych językach słowiańskich. W języku staroruskim to zmiękczenie, powstałe z połączenia dawnego przyrostka -j- ze spółgłoską, przejawiało się w zamianie np. końcowej twardej spółgłoski -w na miękkie -wl-, twardego -d na miękkie -ż, twardego -k na miękkie -cz. W niektórych wypadkach przymiotniki dzierżawcze różniły się od imion jedynie miękką spółgłoską końcową, którą oznaczano przez dodanie tzw. jeru miękkiego (-ь) Dlatego w zabytkach staroruskich spotykamy imiona z twardą spółgłoską wygłosową, na co wskazuje sąsiadujący z nią tzw. jer twardy (-ъ) jak np. Jaroslavъ, Vьsevolodъ, Volodimirъ, oraz utworzone od nich przymiotniki dzierżawcze, zakończone na spółgłoskę miękką – Jaroslavlь Vьsevoloľь, Volodimirь. W języku staropolskim panowały tu nieco inne stosunki fonetyczne. Twarde spółgłoski końcowe -w, -d, -r dawnych imion zamieniały się pod wpływem przyrostka -j- na miękkie -w, -dz, -r (potem -rz), dając przymiotniki dzierżawcze, o czym świadczą takie nazwy miejscowe, jak np. Jarosław, Inowłódz, Kazimierz.
Przymiotniki dzierżawcze z przyrostkiem -j- miały identyczne znaczenie jak przymiotniki tego rodzaju z sufiksem -ow-. Dlatego w przytoczonych zabytkach staroruskich występują takie wyrażenia, jak synъ Jaroslavlь i synъ Jaroslavovъ, co w obu wypadkach oznacza syna Jarosława. Przymiotniki dzierżawcze nie występowały samodzielnie, lecz określały jakiś rzeczownik. Podobnie działo się z nazwami miejscowości tego rodzaju, jak Jarosław, Wrocław, Poznań, Przemyśl, które są przymiotnikami z pochodzenia. Rzeczowniki określone w nazwach występują tylko w rzadkich przypadkach w najdawniejszych zapisach źródłowych. Dwuczłonowe nazwy nie były wygodne w użyciu i dlatego z czasem uległy skróceniu. Odpadły człony określane i pozostały same przymiotniki, które stając się nazwami, zamieniły się w rzeczowniki.
Taką nazwę dwuczłonową miało też niegdyś nasze miasto. Brzmiała ona może Wrocisław gród albo Wrocisław dwór? W ostatnim wypadku byłaby odpowiednikiem wyżej cytowanego wyrażenia staroruskiego dworъ Vorotislavlь, tj. dwór należący do Wrocisława.


/
diag | 2007-11-26 15:58:40
Dziękuję za błyskawiczną reakcję w stworzeniu tego artykułu. Być może to naprowadziło mnie do właściwych wniosków, że przyczyną moich kłopotów była wielkość artykułu?
teresa, teresa kozlowski | 2007-11-27 04:36:58
Przydaloby sie jeszcze dowiedziec sie, kiedy Presslav zmienil sie na Breslau itp.
(o¿o) | 2007-12-01 00:19:55
"sie dowiedzieć sie" - A chociażby Chopina chociażby mogę sobie chociażby posłuchać!
teresa, teresa kozlowski | 2007-12-01 14:34:02
A tak poza tym, to wiesz cos na ten temat ?
tadpole | 2016-03-25 12:01:16
"Ostrow" to szczegolny rodzaj wispy.
tadpole | 2016-03-25 15:22:50
"Wyspy".